A obok krzyża Jezusowego stały: Matka Jego i siostra Matki Jego, Maria, żona Kleofasa, i Maria Magdalena. Kiedy więc Jezus ujrzał Matkę i stojącego obok Niej ucznia, którego miłował, rzekł do Matki: + Niewiasto, oto syn Twój.
Pod poprzeczną belka krzyża, w „tablicach” (ilustracja nr 13) widzimy wizerunki Maryi i św. Jana. Jest to nawiązanie do opisu z Ewangelii: „A obok krzyża Jezusowego stały: Matka Jego i siostra Matki Jego, Maria, żona Kleofasa, i Maria Magdalena.
25 A obok krzyża Jezusowego stały: Matka Jego i siostra Matki Jego, Maria, żona Kleofasa, i Maria Magdalena. 26 Kiedy więc Jezus ujrzał Matkę i stojącego obok Niej ucznia, którego miłował, rzekł do Matki: «Niewiasto, oto syn Twój». 27 Następnie rzekł do ucznia: «Oto Matka twoja». I od tej godziny uczeń wziął Ją do siebie.
Pierwsze czytanie 1. czytanie (Ap 11, 19a; 12. 1-6a. 10ab) Czytanie z Apokalipsy Świętego Jana Apostoła Świątynia Boga w niebie się otwarła i Arka Jego Przymierza ukazała się w Jego świątyni.
„A obok krzyża Jezusowego stały: Matka Jego i siostra Matki Jego, Maria, żona Kleofasa, i Maria Magdalena” (J 19, 25). Wydarzeniu ukrzyżowania musiały przyglądać się kobiety, które przyszły pod krzyż by być blisko Jezusa w chwili Jego cierpienia i śmierci.
Ewangelia na dziś z 3.05.2023 wg św. Jana 19, 25-27 z komentarzem: A obok krzyża Jezusowego stały: Matka Jego i siostra Matki Jego, Maria, żona Kleofasa, i Maria Magdalena. Kiedy więc Jezus ujrzał Matkę i stojącego obok Niej ucznia, którego miłował, rzekł do Matki: „Niewiasto, oto syn Twój”. Następnie rzekł do ucznia: „Oto
Provided to YouTube by eMuzyka"A obok krzyża Jezusowego stały…" · Orchestra of the Eighteenth Century · Gustaw Holoubek · Frans BruggenJoseph Haydn: Siedem o
A obok krzyża Jezusowego stały: Matka Jego i siostra Matki Jego, Maria, żona Kleofasa, i Maria Magdalena. Kiedy więc Jezus ujrzał Matkę i stojącego obok Niej ucznia, którego miłował, rzekł do Matki: "Niewiasto, oto syn twój". Następnie rzekł do ucznia: "Oto matka twoja". I od tej godziny uczeń wziął Ją do siebie. Śmierć Jezusa
Ewangelista Jan opisuje to w dramatycznej scenie ukrzyżowania: „A obok krzyża Jezusowego stały: Matka Jego i siostra Matki Jego, Maria, żona Kleofasa, i Maria Magdalena. Kiedy więc Jezus ujrzał Matkę i stojącego obok Niej ucznia, którego miłował, rzekł do Matki: «Niewiasto, oto syn Twój».
Rozmyślanie nad biblijnym opisem boleści Matki Bożej (J 19,25-30) - A obok krzyża Jezusowego stały: Matka Jego i siostra Matki Jego, Maria, żona Kleofasa, i Maria Magdalena. Kiedy więc Jezus ujrzał Matkę i stojącego obok Niej ucznia, którego miłował, rzekł do Matki: Niewiasto, oto syn Twój. Następnie rzekł do ucznia: Oto Matka
f2n0. Ewangelia wg św. Jana"Oto Człowiek" 191 Wówczas Piłat wziął Jezusa i kazał Go ubiczować. 2 A żołnierze uplótłszy koronę z cierni, włożyli Mu ją na głowę i okryli Go płaszczem purpurowym. 3 Potem podchodzili do Niego i mówili: «Witaj, Królu Żydowski!» I policzkowali Go. 4 A Piłat ponownie wyszedł na zewnątrz i przemówił do nich: «Oto wyprowadzam Go do was na zewnątrz, abyście poznali, że ja nie znajduję w Nim żadnej winy». 5 Jezus więc wyszedł na zewnątrz, w koronie cierniowej i płaszczu purpurowym. Piłat rzekł do nich: «Oto Człowiek». 6 Gdy Go ujrzeli arcykapłani i słudzy, zawołali: «Ukrzyżuj! Ukrzyżuj!» Rzekł do nich Piłat: «Weźcie Go i sami ukrzyżujcie! Ja bowiem nie znajduję w Nim winy». 7 Odpowiedzieli mu Żydzi: «My mamy Prawo, a według Prawa powinien On umrzeć, bo sam siebie uczynił Synem Bożym». 8 Gdy Piłat usłyszał te słowa, uląkł się jeszcze bardziej. 9 Wszedł znów do pretorium i zapytał Jezusa: «Skąd Ty jesteś?» Jezus jednak nie dał mu odpowiedzi. 10 Rzekł więc Piłat do Niego: «Nie chcesz mówić ze mną? Czy nie wiesz, że mam władzę uwolnić Ciebie i mam władzą Ciebie ukrzyżować?» 11 Jezus odpowiedział: «Nie miałbyś żadnej władzy nade Mną, gdyby ci jej nie dano z góry. Dlatego większy grzech ma ten, który Mnie wydał tobie». 12 Odtąd Piłat usiłował Go uwolnić. Żydzi jednak zawołali: «Jeżeli Go uwolnisz, nie jesteś przyjacielem Cezara. Każdy, kto się czyni królem, sprzeciwia się Cezarowi». Wyrok1 13 Gdy więc Piłat usłyszał te słowa, wyprowadził Jezusa na zewnątrz i zasiadł na trybunale, na miejscu zwanym Lithostrotos2, po hebrajsku Gabbata. 14 Był to dzień Przygotowania Paschy, około godziny szóstej3. I rzekł do Żydów: «Oto król wasz!» 15 4 A oni krzyczeli: «Precz! Precz! Ukrzyżuj Go!» Piłat rzekł do nich: «Czyż króla waszego mam ukrzyżować?» Odpowiedzieli arcykapłani: «Poza Cezarem nie mamy króla». 16 Wtedy więc wydał Go im, aby Go ukrzyżowano. Droga krzyżowa i ukrzyżowanie5 Zabrali zatem Jezusa. 17 A On sam dźwigając krzyż wyszedł na miejsce zwane Miejscem Czaszki, które po hebrajsku nazywa się Golgota6. 18 Tam Go ukrzyżowano, a z Nim dwóch innych, z jednej i drugiej strony, pośrodku zaś Jezusa. 19 Wypisał też Piłat tytuł winy i kazał go umieścić na krzyżu. A było napisane: «Jezus Nazarejczyk, Król Żydowski». 20 Ten napis czytało wielu Żydów, ponieważ miejsce, gdzie ukrzyżowano Jezusa, było blisko miasta. A było napisane w języku hebrajskim, łacińskim i greckim. 21 Arcykapłani żydowscy mówili do Piłata: «Nie pisz: Król Żydowski, ale że On powiedział: Jestem Królem Żydowskim». 22 Odparł Piłat: «Com napisał, napisałem». 23 Żołnierze zaś, gdy ukrzyżowali Jezusa, wzięli Jego szaty i podzielili na cztery części, dla każdego żołnierza po części; wzięli także tunikę. Tunika zaś nie była szyta, ale cała tkana od góry do dołu. 24 Mówili więc między sobą: «Nie rozdzierajmy jej, ale rzućmy o nią losy, do kogo ma należeć». Tak miały się wypełnić słowa Pisma: Podzielili między siebie szaty, a los rzucili o moją suknię7. To właśnie uczynili żołnierze. Testament z krzyża8 25 A obok krzyża Jezusowego stały: Matka Jego i siostra Matki Jego, Maria, żona Kleofasa, i Maria Magdalena. 26 Kiedy więc Jezus ujrzał Matkę i stojącego obok Niej ucznia, którego miłował, rzekł do Matki: «Niewiasto, oto syn Twój». 27 Następnie rzekł do ucznia: «Oto Matka twoja». I od tej godziny uczeń wziął Ją do siebie. Śmierć9 28 Potem Jezus świadom, że już wszystko się dokonało, aby się wypełniło Pismo, rzekł: «Pragnę»10. 29 Stało tam naczynie pełne octu. Nałożono więc na hizop11 gąbkę pełną octu i do ust Mu podano. 30 A gdy Jezus skosztował octu, rzekł: «Wykonało się!»12 I skłoniwszy głowę oddał ducha. 31 Ponieważ był to dzień Przygotowania13, aby zatem ciała nie pozostawały na krzyżu w szabat - ów bowiem dzień szabatu był wielkim świętem14 - Żydzi prosili Piłata, aby ukrzyżowanym połamano golenie14 i usunięto ich ciała. 32 Przyszli więc żołnierze i połamali golenie tak pierwszemu, jak i drugiemu, którzy z Nim byli ukrzyżowani. 33 Lecz gdy podeszli do Jezusa i zobaczyli, że już umarł, nie łamali Mu goleni, 34 tylko jeden z żołnierzy włócznią przebił Mu bok i natychmiast wypłynęła krew i woda15. 35 Zaświadczył to ten, który widział, a świadectwo jego jest prawdziwe. On wie, że mówi prawdę, abyście i wy wierzyli. 36 Stało się to bowiem, aby się wypełniło Pismo: Kość jego nie będzie złamana16. 37 I znowu na innym miejscu mówi Pismo: Będą patrzeć na Tego, którego przebili17. Pogrzeb Jezusa18 38 Potem Józef z Arymatei, który był uczniem Jezusa, lecz ukrytym z obawy przed Żydami, poprosił Piłata, aby mógł zabrać ciało Jezusa. A Piłat zezwolił. Poszedł więc i zabrał Jego ciało. 39 Przybył również i Nikodem, ten, który po raz pierwszy przyszedł do Jezusa w nocy19, i przyniósł około stu funtów19 mieszaniny mirry i aloesu. 40 Zabrali więc ciało Jezusa i obwiązali je w płótna razem z wonnościami, stosownie do żydowskiego sposobu grzebania. 41 A na miejscu, gdzie Go ukrzyżowano, był ogród, w ogrodzie zaś nowy grób, w którym jeszcze nie złożono nikogo. 42 Tam to więc, ze względu na żydowski dzień Przygotowania, złożono Jezusa, bo grób znajdował się w pobliżu.
A obok krzyża Jezusowego stały: Matka Jego i siostra Matki Jego, Maria, żona Kleofasa, i Maria Magdalena. Kiedy więc Jezus ujrzał Matkę i stojącego obok Niej ucznia, którego miłował, rzekł do Matki: Niewiasto, oto syn Twój. Następnie rzekł do ucznia: Oto Matka twoja. I od tej godziny uczeń wziął Ją do siebie. (J 19, 25-27)Rozważanie IRekolekcje wielkopostne powinny nas kierować w stronę Jezusa Chrystusa, jedynego pośrednika pomiędzy nami i naszym Ojcem. Jest to czas dany przez dobroć Boga, w którym winniśmy przybliżać się do niego między innymi poprzez rozważanie Jego zbawczej Męki, wzmożoną modlitwę oraz umartwienia. Czy jednak jesteśmy świadomi tej wielkiej dobroci? Czy 40 dni wykorzystaliśmy chociaż w małym procencie? Niezależnie od odpowiedzi przed nami widnieje ostatnia szansa, Wielki Tydzień. Przedmiotem naszych wspólnych rozważań będzie fragment ewangelii świętego Jana, apostoła, będącego bezpośrednim świadkiem zbawczej męki Chrystusa. Przy krzyżu stoją między innymi Matka Chrystusa, jej siostra i Maria Magdalena, ale gdzie jest reszta? Gdzie rzesza uzdrowionych i nawróconych? Nie gdzie indziej jak w tłumie, w którym znajdowali się oprawcy i szydercy. Są tam, ponieważ prawdopodobnie boją się i są zdziwieni tym, że Mesjasz cierpi, umiera… Jeszcze parę dni wcześniej wszyscy jednogłośnie krzyczeli Hosanna! Wszyscy byli pewni, że Chrystus będzie królem i przyniesie wolność narodowi żydowskiemu. Teraz jednak pod krzyżem stoi jedynie Maryja, jej siostra, Maria Magdalena i Jan. Dlaczego? Otóż krzyż Chrystusa pokazuje jak bardzo nasze myślenie różni się od Boskiego zamysłu. Pan Bóg niejako odrywa nas od doczesności i wznosi na inny wymiar. Naród żydowski był przekonany, o tym. że będzie wolny w wymiarze geopolitycznym. Chrystus jednak nie ogranicza się do doczesności, On daje nam wolność w wymiarze duchowym, własną krwią obmywa nasze grzechy, dając nam życie wieczne w komunii z Bogiem. Kiedyś, tak jak i dzisiaj nadal tkwimy w utartych schematach myślowych. Cały czas niejako wypominamy Bogu, że coś nam zabrał, że coś zrobił nie tak, przytłaczamy się naszym błędnym rozumowaniem, które rodzi w nas strach… Nasze codzienne utrapienia, problemy, niepowodzenia mają jednak sens. Są one częścią Bożego planu na nasze szczęście. Trzeba tylko nauczyć się kochać swój krzyż na wzór Jezusa i nie zapominać o tym, że życie nie kończy się na tym świecie. Miłość jednak nie rodzi się od razu, prośmy więc Boga, aby nauczył nas przyjęcia Jego Woli. A wzorem całkowitego zaufania i przyjęcia Jego woli jest Maryja, która pod krzyżem stała się naszą matką. Ona trwając pod krzyżem nie tylko wciąż ufa w plan swojego syna, ale tak samo jak w dzień zwiastowania jest gotowa powiedzieć tak, na wszystko co On dla niej przygotował. W pełnym oddaniu przyjmuje Jana, a z nim całą ludzkość. W miłości zgadza się kochać tych, którzy przyczynili się do śmierci Zbawiciela i stale prowadzi ich do nawrócenia. Nie pyta o sens ani kierunek, nie mówi, że nie tak to sobie wyobrażała. Przyjmuje nas w miłości, by pomóc nam wytrwać przy krzyżu, bo kocha nas tak samo jak Jezusa. Każdego dnia realizuje testament swojego syna, który chce, by Ona doprowadziła nas do Zbawienia. Jej obecność sprawia, że Jan jako jedyny z apostołów trwa przy ukrzyżowanym - uczeń, który ma przy sobie Maryję jest w sanie przejść całą drogę krzyżową. To ona pomogła mu ufać, pokonać swój lęk i iść za Jezusem do końca. Swoją postawą wskazuje drogę przejścia przez ten najtrudniejszy moment trwania przy ukrzyżowanym. Dla nas dziś robi to samo, musimy tylko wziąć Ją do IITriduum Paschalne to nie tylko rozważania Męki naszego Pana, przyglądanie się Jego drodze i śmierci na Kalwarii. To również czas ciszy grobu i niepewności oczekiwania. Po pełnym emocji piątku, ze świadomością, że za chwilę będziemy przeżywać pełne emocji Zmartwychwstanie, możemy stwierdzić, że w międzyczasie, właściwie nic się nie dzieje. Jest tylko cisza. Jednak czy jesteśmy świadomi tego, jak wielkie ma ona znaczenie? Czy rozumiemy, jak bardzo potrzebujemy tego oczekiwania? Dziś wiemy, że Niedziela radości nadejdzie. Znając koniec historii, czas grobu możemy, po prostu przeczekać. Ale czy nie mając tej wiedzy, widząc okrutną śmierć Jezusa z Nazaretu, Jego przebite włócznią serce czekalibyśmy w nadziei na cud? Czy widząc zdjęte z Krzyża poniżone ciało Zbawiciela, trwalibyśmy pewni szczęśliwego zakończenia, tylko w oparciu o słowa ? A może widząc tragiczny finał schowalibyśmy się jak apostołowie, licząc, że nikt nas nie znajdzie? Ponieważ Kościół zapewnia nas o Zmartwychwstaniu, nie musimy przeżywać Wielkiej Soboty w niepewności. Wciąż jednak doświadczamy sytuacji będących czasem oczekiwania. Czasem, w którym ciało Wszechmocnego spoczywa w grobie - na próżno szukać przejawów Boskiej mocy. Nie ma cudów, które mogłyby pokrzepić wiarę, ani słów, które przywracają nadzieję – Bóg milczy. Jest cisza. Cisza, która sprawia, że nasłuchujemy Boga. Chcemy poznać odpowiedź, dlatego trwamy blisko Niego, po to by w każdej chwili móc usłyszeć Jego słowo. On pragnie tej bliskości z nami. Ta bliskość, pozwala rozwijać relację, a nasza aktywna postawa słuchania sprawia, że jesteśmy otwarci na Jego działanie. Usiłujemy ufać wbrew temu na co wskazują okoliczności. Właśnie wtedy On kształtuje nasze serce, przygotowując je na radość Zmartwychwstania. Tylko odpowiednio przez Niego przygotowani, możemy pojąć zwycięstwo Chrystusa nad śmiercią. Tego czasu potrzebujemy my i potrzebowali go również apostołowie. Potrzebowali przestrzeni, by wbrew niezaprzeczalnym po ludzku faktom, zawierzyć Temu, który nie jest z tego świata. Czas spędzony z Maryją, która nigdy nie zwątpiła w słowa Swojego Syna, przywrócił im nadzieję i pozwolił przygotować się na spotkanie ze Zmartwychwstałym Zbawicielem. Matka Jezusa była światłem dla pogrążonych w lęku apostołów. Pomimo tego, że widziała śmierć Jezusa, nadal niezłomnie wierzyła w Zwycięstwo swojego Syna. Wbrew temu, na co jednoznacznie wskazywały wydarzenia, wciąż żyła zapewnieniem Jezusa, który zapowiedział swoje Zmartwychwstanie, a swoją postawą inspirowała uczniów do myśli, że to jednak nie jest koniec. Tym samym dała nam przykład, który powinniśmy naśladować w chwilach, gdy trwamy w niepewności, a Bóg milczy. W czasie gdy wiara w Jego słowa wydaje się być czymś zupełnie nieracjonalnym, a my zamiast miłości Boga czujmy jedynie pustkę. Doświadczenie to jest szansą na wytrwanie przy Jezusie. Na pokazanie, że jesteśmy z Nim, dla Niego samego, a nie dla korzyści płynących z Jego mocy. Pozwala również wzrastać w zaufaniu i bliskości ze Stwórcą. Doświadczenie tego Boskiego milczenia było udziałem wielu świętych. Dla przykładu Matka Teresa z Kalkuty dochowała wierności swojej decyzji trwania w miłości, pomimo tego, że sama w ogóle nie doświadczała obecności Boga. Ufała że Bóg jest miłością, chociaż w ogóle nie czuła Jego bliskości. Dawała miłość, której sama nie odczuwała, przeżywając przy tym wielką tęsknotę za Bogiem. Stan ten trwał parędziesiąt lat, z wyjątkiem jednego miesiąca. To nie błąd! Parędziesiąt lat, czy jesteśmy w stanie uzmysłowić sobie potęgę zaufania tej świętej? Jezus przyjmując ludzką naturę doświadczył wszystkiego czego może doświadczyć człowiek. Wobec tego i poczucie nieobecności Boga stało się Jego udziałem. Ojciec milczał w najtrudniejszej dla Niego chwili - wydawał się nie towarzyszyć mu w godzinie śmierci. Jezus umierając nie czuł Jego miłości. Doznając tej pustki z Krzyża wołał , by chwilę potem pokazać nam jedyną właściwą w tej sytuacji postawę. Pomimo poczucia nieobecności Ojca, wbrew wszystkiemu, w pełnym zaufaniu oddał mu całego siebie mówiąc: Ojcze w Twoje ręce powierzam ducha mego. Rozważanie IIIPodczas Triduum Paschalnego nie sposób zapomnieć o matce Chrystusa i jej własnym cierpieniu. Wypowiadając słowa: “Oto ja służebnica Pańska, niech mi się stanie według słowa twego” nie wiedziała jaka droga ją czeka, całkowicie zaufała Panu. Maryja, dar Boży w ufności i pokorze wypełniając swoje powołanie. Macierzyństwo jest bez wątpliwości trudnym powołaniem. Dla każdej matki to właśnie Maryja może być przykładem cierpienia i poświęcenia wiążącego się z macierzyństwem, ale też ogromnej radości i bezwarunkowej miłości. Stojąc pod krzyżem Maryja patrzyła na ogromne, przekraczające ludzkie pojęcie cierpienie i upokorzenie swojego ukochanego dziecka. Wraz z Jezusem cierpiała męki i wraz z nim umierała. Syn Człowieczy dokonując na drzewie krzyża dzieła odkupienia myślał o swojej najdroższej matce. Chrystus wiedział, że z przekraczającego ludzkie wyobrażanie hałasu piątkowego konania, przeradzającego się w subtelną ciszę sobotniego do grobu złożenia narodzi się dźwięk przesuwanego z jego grobu głazu, któremu towarzyszyć będzie krzyk radości Adama, Ewy, Abrahama, Mojżesza, Eliasza, Dawida i wszystkich tych, którzy zawierzyli się Bogu. Chrystus wiedział, że z obrazu jego okropnego konania i złożenia jego skatowanego ciała do grobu zrodzi się obraz Króla opuszczającego pole zwycięskiej bitwy, opuszczającego je z rzeszą wyzwolonych z łańcuchów największego wroga człowieka – grzechu. Chrystus wiedział, że z poczucia przegranej, z poczucia rezygnacji, z poczucia żałości jego przyjaciół, którzy zapewniając o lojalności udowodnili mu tchórzostwo, widząc Boże znaki których dokonuje. Udowodnili mu, że myślą tylko światowo, widząc jak ich miłuje, a także że ich doczesne położenie ma dla nich większe znaczenie... Chrystus wiedział, że owe poczucie marności Apostołów zmieni się w poczucia zwycięstwa, w poczucie misji, w poczucia bycia w obozie największego spośród wszystkich zwycięzców. Jednak mimo wszystko, Chrystus wiedział, że następnym krokiem po zmartwychwstaniu, po wyzwoleniu Adama i po trzykrotnym zapytaniu Piotra o to, czy go miłuje i trzykrotnym nakazie pasania przez niego chrystusowych owiec będzie zwieńczenie tego, po co człowiek został stworzony. Tym krokiem będzie postawienie Syna Adama po prawej stronie Boga. A zatem ostatni wielki znak Zbawiciela wiązał się z jego doczesnym odłączeniem od Matki. Skostniała teologia w powierzeniu opieki nad Matką umiłowanemu uczniowi widzi potwierdzenie tego, że nie miała żadnych biologicznych dzieci z najczcigodniejszym Józefem. Mistyka dopatruje się więc obrazu porodu Kościoła. Oto Maryja, nastoletnia dziewczyna dostaje polecenie zostania nową Ewą, oto tej którą uczono, że Ewa powstała z ciała Adama, powiedziano, że z jej ciała powstanie nowy Adam, oto tej która wiedziała, że Ewa przez własną pychę nakłoniła Adama do próby wejścia w szaty Boga, powierzono misję kończącą się tym, że ona, nowa Ewa będzie z pokorą patrzeć na to jak jej Syn, Wcielony Logos który stał się Synem Adama by podźwignąć jego i swoich braci z hańby śmierci, zostaje owocem drzewa życia. Matka Boża w momencie Zwiastowania stała się pierwszą chrześcijanką, pierwsza przyjęła dobrą nowinę o Chrystusie, jako pierwsza zjednoczyła się docześnie z Logosem wchodzącym w ludzką naturę. Kościół w swoich początkach był zatem drobną dziewczyną przy nadziei. Jednak ten którego urodziła Maryja mówi, że nie po to przyszedł na świat, aby go osądzić, ale by go zbawić. Świat oznaczał wówczas społeczeństwo, Chrystus przyszedł by wybawić z niewoli śmierci, do wolności życia wszystkich którzy mu zaufali. Chrystus mówiąc podczas konania „Kobieto, oto Syn Twój” i „Janie, o to Matka Twoja” personalnie wywyższa najświętszą dziewicę włączając wszystkich, którzy wytrwali pod drzewem krzyża w grono jej potomstwa, oraz pokazuje obraz Kościoła, zgromadzenia rodzącego się wskutek słów Chrystusa nie kreującego świat jako Logos, ale cierpiącego na krzyżu. Chrystusa nie nadającego praw Mojżeszowi jako Absolut, ale nadającego prawo Miłości jako Król ukoronowany cierpień. Chrystusa który nie mści się na tych którzy nie oddali mu chwały jako Wszechmogący, ale który modli się za tych którzy zabierają mu wszystko jako człowiek przybity do dla czytelników "Glosu" przygotowali jezuita ojciec Adam i grupa studentów Katolickiego Uniwersytetu Lubelskiego pod jego kierunkiem. Polecane ofertyMateriały promocyjne partnera
Wielki Piątek to drugi dzień Triduum Paschalnego. W ten dzień podobnie jak w następującą po nim Wielką Sobotę w Kościele Katolickim nie sprawuje się Mszy tryumfalnym wjeździe do Jerozolimy, po Ostatniej Wieczerzy i mowie pożegnalnej Jezusa Chrystusa, zostaje on wskazany przez Judasza Iskariotę jako ten, który podburza lud przeciw władzy, zostaje on uwięziony, osądzony i stracony. Wydarzenia z Wielkiego Piątku są bezpośrednim następstwem wydarzeń Wielkiego Czwartku i stanowią upamiętnienie męki i śmierci Chrystusa Pana. Jezus Chrystus prosi wszechmogącego Ojca by ten odsunął od Niego „ten kielich” jeśli zechce. W czasie Paschy Chrystus nie wypił ostatniego, czwartego kielicha, który kończył wieczerzę paschalną - powiedział, że odtąd nie będzie już pił wina dopóki nie nadejdzie Królestwo Boże. Ostatnim kielichem, który miał wypić Chrystus był kielich Jego ofiary, który miał skończyć Jego Paschę, który miał dopełnić Jego mistyce pojęcia „tego kielicha” ujrzeć można wyraźnie, że pomimo iż Jezus Chrystus jest Logosem, który stał się człowiekiem, Jego człowieczeństwo jest całkowicie prawdziwe – boi się bowiem i modli o to, by Bóg oszczędził mu cierpienia, chociaż brak skażenia grzechem mobilizuje go do zaznaczenia, że chce mimo wszystko wypełnienia się woli Ojca w Niebie. Jezus Chrystus symbolicznie staje się nowym Adamem, człowiekiem odnowionym, bezgrzesznym, do końca posłusznym woli Ojca Wszechmogącego. W księdze rodzaju Adam stworzony został bez skazy zła, naturalnie dobry, ale z własnej woli wybrał zło, zrywając owoc z drzewa poznania dobra i zła, stał się kimś, kto uważał, że panuje nad dobrem i złem. Jezus Chrystus w całkowitej pokorze nie tylko nie zrywa owocu z drzewa poznania, ale sam w swojej pokorze zostaje przybity do drzewa Krzyża, na którym faktycznie w tamtej chwili panowało jednocześnie dobro i zło, realny kontrast między tym co piękne – jak ofiara za bliskich, i tym co przerażające, jak śmierć Logos stał się również niejako nowym patriarchą Józefem – jego bracia z zawiści zechcieli go zniszczyć, wydali go obcym, a on stał się ocaleniem dla obcych i finalnie wybaczył i uratował swoich braci. Tak samo Chrystus zostaje wydany przez swój własny lud poganom, zostaje zabity, ale później on sam rozciąga swoją władzę uświęconą miłością na cały świat, który ma czekać, aż Ci, którzy w niego nie wierzą się nawrócą, w tym ci, którzy są etnicznie i historycznie jego braćmi. Najmocniej kojarzonym z Wielkim Piątkiem wydarzeniem jest Droga Krzyżowa jej rozważanie zaczyna się od momentu skazania Jezusa Chrystusa na śmierć i kończy złożeniem Go do grobu. Nabożeństwo Drogi Krzyżowej powstało w Jerozolimie, jego celem była chęć upamiętnienia „Via Dolorosa”, czyli drogi jaką odbył Jezus Chrystus od sądu namiestnika Poncjusza Piłata na Golgotę. Tradycyjne 14 stacji Drogi Krzyżowej wprowadził w I połowie XVIII w. św Leonard z Porto Maurizio. W 1741 Benedykt XIV wydał Breve, którym zapoczątkował erygowanie w kościołach parafialnych Drogi Krzyżowej. Nabożeństwo Drogi Krzyżowej zaczęło się intensywnie rozwijać we Włoszech i w środowisku niderlandzkich katolików. Mimo, że to nabożeństwo może być odprawiane codziennie, jest kojarzone zazwyczaj z piątkami Wielkiego Drogi Krzyżowej zazwyczaj umieszczone są na obrazach znajdujących się na ścianach kościołów lub w plenerowych kalwariach. Odprawienie Drogi Krzyżowej w kościele, w którym jest erygowana daje możliwość uzyskania odpustu Wielki Piątek jak zauważono wyżej, nie ma Mszy Świętej, jednak poza Nabożeństwem Drogi Krzyżowej sprawowana jest Liturgia Męki Pańskiej, którą od Mszy Świętej, pomijając wymiar mistyczny różni fakt, że nie dokonuje się w niej konsekracji, ale używa Hostii konsekrowanych Męki Pańskiej zawiera w sobie I czytanie, które przedstawia mękę i cierpienie Mesjasza w Księdza Izajasza, Psalm 31 z refrenem „Ojcze w Twe ręce składam Ducha Mego” przywołujący słowa, które Jezus Chrystus powiedział na Krzyżu, II czytanie przedstawia śmierć krzyżową najwyższego Arcykapłana według Listu do Hebrajczyków. Ewangelia czytana w czasie LiturgiiMęki Pańskiej to opis Męki Jezusa Chrystusa z Ewangelii św Jana – od Niedzieli Męki Pańskiej wyróżnia Wielki Piątek fakt, że podczas tejże Niedzieli co roku jest czytana albo Ewangelia według św. Mateusza, albo Ewangelia według św. Marka, albo Ewangelia według św. Łukasza podczas gdy Liturgia Męki Pańskiej przewiduje tylko Ewangelię według św. Ewangelii następuje sięgającą starożytności modlitwa ludu Bożego składająca się z 10 wezwań – za Kościół święty, za papieża, za wszystkie stany Kościoła, za katechumenów, o jedność chrześcijan, za Żydów, za niewierzących w Chrystusa, za niewierzących w Boga, za rządzących państwami, za strapionych i cierpiących. Po modlitwie ludu Bożego dochodzi do odsłonięcia Krzyża, podczas którego kapłan trzy razy śpiewa „Oto drzewo Krzyża, na którym zawisło Zbawienie świata” a lud odpowiada „Pójdźmy zpokłonem”. Po Adoracji Krzyża następuje rozdanie wiernym komunii świętej – konsekrowanej w Wielki Czwartek. W Polsce zazwyczaj po Liturgii Męki Pańskiej przenosi się Najświętszy Sakrament do grobu pańskiego w zamontowanej w bocznej części kościoła kaplicy i wystawia się go do Adoracji Wiernych. Wielki Piątek to etap przed ciszą Wielkiej Soboty, która ma zwiastować chwałę Niedzieli Zmartwychwstania Pańskiego. Wierni Chrystusa mogą w ten dzień wejść w przestrzeń jego ran ikontemplować to, co poprzedzało największe wydarzenie w historii – ofertyMateriały promocyjne partnera
A obok krzyża Jezusowego stały: Matka Jego i siostra Matki Jego, Maria, żona Kleofasa, i Maria Magdalena. J 19,25 J 19,25-27 Obok krzyża Jezusa stały: Matka Jego i siostra Matki Jego, Maria, żona Kleofasa, i Maria Magdalena. Kiedy więc Jezus ujrzał Matkę i stojącego obok Niej ucznia, którego miłował, rzekł do Matki: „Niewiasto, oto syn Twój”. Następnie rzekł do ucznia: „Oto Matka twoja”. I od tej godziny uczeń wziął Ją do siebie. A obok krzyża Jezusowego stały: Matka Jego i siostra Matki Jego, Maria, żona Kleofasa, i Maria Magdalena. J 19,25 Ewangelia z komentarzem. Maryja uczy nas, by niezależnie od wszystkiego trwać przy Jezusie Gość Niedzielny O krzyżu albo słyszymy zbyt mało, albo zbyt wiele. Jedni patrzą na swoje życie chrześcijańskie jako na nieustanny krzyż i zmaganie, drudzy pomijają milczeniem temat bólu i cierpienia, jakby to była jakaś porażka, która nie pasuje do zwycięskiego obrazu chrześcijanina. A tymczasem Maryja, Matka stojąca pod krzyżem, pokazuje nam, że krzyż jest częścią życia tych, którzy trwają przy Bogu. Nie jest on ani karą za grzechy, ani brakiem wiary, ani wstydliwą porażką. Matka cierpiąca pod krzyżem stała się do swojego Syna podobna. Nie uciekła, nie zwątpiła. Wytrwała przy Nim do końca. Krzyż jest i będzie w życiu uczniów. Maryja uczy nas, co robić – niezależnie od wszystkiego trwać przy Jezusie. Jeśli nie slyszysz radia spróbuj inny strumień lub zewnętrzny player « ‹ 1 › » oceń artykuł